TL;DR: Ptakub postanowił wjebać stolicę dużego państwa w miejsce, gdzie nie powinno się stawiać nawet wioski.
Najpierw szerszy kontekst:
Do późnego średniowiecza na kontynencie Dawlii nie było żadnych ludzkich osad, tym bardziej kultur. Jedyną cywilizację tworzyły smoki, trzymające się północy lądu i użerające się z megafauną pokroju behemotów, wywern czy bazyliszków.
Przybyła jedna duża wyprawa kolonizacyjna, później druga, smoki kazały im wykurwiać na południe. Tak zawiązało się wrogie wobec północy Cesarstwo Kanzarii. Trzecia wyprawa została przez smoki już potraktowana lepiej. Ludzie weszli w układ, że jak będą dla smoków hodować owce i budować infrastrukturę, to mogą sobie mieć swoje królestwo. Tak powstało Vaur Adein.
Łańcuch wysokich gór oddziela północ od południa. Do tych gór od północy przyczepiona jest wielka wyżyna z pozostałych stron otoczona niższymi górami. (Coś jak Tybet.) Wyżyna jest zaskakująco fajnym regionem i ma fury surowców naturalnych, a odpowiednimi dolinami nawet nietrudno się na nią dostać. Wyżyna stanowi całkiem sensowną drogą między północą i południem kontynentu.
No i jest sobie to miejsce, które zaznaczyłem różowym kółkiem. Kanion przez ten mniejszy łańcuch górski, stanowiący zejście z wyżyny na zewnątrz Vaur Adein. Z wyżyny spływają dwie znaczące rzeki, zbiegające się tuż przed kanionem. Już jako jedna rzeka spływają wodospadem i przebijają się na wschód.
Chcesz płynąć rzeką z dowolnej strony? Tu musisz się zatrzymać. Chcesz wymienić towary? Tu dwie drogi rzeczne się spotykają. Chcesz przekroczyć rzekę, żeby podążać wzdłuż łańcucha górskiego? Tu akurat jest dość wąska, więc już dawno zbudowano porządny most. Chcesz bronić północy przed Kanzarytami i mieć bazę wypadową do ataków na wyżynę? Strome, skaliste zbocze nad rzeką zrobi większość roboty za ciebie.
Obszar mapy jest szeroki na 10km. Na tej mapie wszystko jest umowne, traktujcie ją jak szkic. To nie jest prawdziwa hipsometria. Czerwień to linie grani łączące szczyty, a nie określona wysokość. Pozostałe kolory też są raczej po to, by wskazać kierunki spadku terenu, niż jako bezwzględne cokolwiek. Biały czworokąt w centrum to zachowany przez wieki zamek, przy nim jest dzielnica z budynkami parlamentu, ministerstw itp., a także główny historyczny most. Po drugiej stronie rzeki kółkami są zaznaczone potencjalnie sensowne miejsca na rynki, miejską administrację, cokolwiek w tym stylu. Orientacyjnie na biało zaznaczyłem zasięg miasta, przynajmniej tej porządniejszej części.
Taki układ rodzi mnóstwo pytań. Jak zurbanizowano tak górzysty teren, zwłaszcza ten w północnej części miasta? Jakim cudem miejscówka stała się tak istotna, by właśnie tu wyznaczyć stolicę? Jeśli jest dość istotna, czemu obszar jest tak mały, poniżej 10km średnicy? Czym historycznie wyżywiali to miasto?
Na żadne z nich nie mam odpowiedzi, więc mam nadzieję, że mi doradzicie.






