Darek Misiewicz - Obiturung - Runda I

Narodziny.

W czasach zamierzchłych żyły pośród Istot Włosów i Istot Łez, Istoty Koloru, więc Żywioły, ale też Istoty Niczego. Gdy Skóra Boga dzieliła się na setki imion, jej części straciły zdolność dryfowania wśród gwiazd. Spadły wtedy na ziemię, a Istoty Niczego odnalazły je jako pierwsze. Złożyły im hołd i przynosiły skradzione dzieci Włosia i Łez by te mogły je pożerać. Pierwszą z Nakarmionych był Xervykvel czyli Odrywacz Zębów i po niej przyszła setka następnych.

Reszta Istot wyczuła zagrożenie przyniesione z gwiazd przez Nakarmionych, a zwłaszcza przez Pierwszego z nich, którego nazwali Zębuszkiem. Przezwisko to nie spodobało się Xervykvel, która wpadła w szał.

Żywioły, czyli Istoty Koloru narodziły się z Gniewu, więc mogły brutalnie zdusić złość Odrywacza. Zgasła ona wówczas i zasnęła na lat siedemset, a Istoty Niczego skryły się ze strachu w odmętach ziemi. Gdy Xervykvel powstał ze snu, jejgo słudzy skradli Skarb należący do Sojuszu Koloru, Łez i Włosia. Pożarła go na oczach władców Sojuszu, a oni zamarli z przerażenia.

Nazwali go wówczas Ēdukālu co znaczy Pożeracz Pokoleń i stał się na zawsze mężem, czyli utracił zdolność miłowania bez pożądania.

Ēdukālu chwycił w dłoń kręgosłup pozostały po Skarbie Sojuszu, uczynił zeń swój kostur i uderzył nim cztery razy w ziemię.

Pierwsze uderzenie przemieniło Nic w ciałach jego dzieci w Krew i była ona koloru niebieskiego. Sprawił też, aby nikt z jego pozostałych braci-sióstr, którzy spadli z nieba nie mógł dotknąć jego dzieci.

Drugie z uderzeń uczyniło pazury i zęby stalowymi, a skórę matową i szarą. Odebrał im zdolność odczuwania emocji by mogli rozrywać ciała Żywiołaków.

Trzeci cios wywołał burzę emocji wyssanych z ciał Istot Niczego. Szalała ona przez tyle dni, ilu było poddanych Ēdukālu i okryła cieniem całą ziemię.

Ostatnie obudziło w jego poddanych Głód, a zaspokoić go mieli żywiąc się wyłącznie krwią i szpikiem Istot Sojuszu.

Istoty zyskały wówczas wielką moc i nazwały siebie same Wampirami, a króla swego okrzyknęły Niebieskim Słońcem i przewodził on im podczas rzezi, gdy szalała burza.

Zdrada.

Gdy Ēdukālu podarował swojemu ludowi moc, konflikt zmienił się w abstrakcję, a krew Istot Sojuszu zalała ziemię.

W czasie mordu, pośród sióstr-braci Ēdukālu rozbrzmiewały głosy Pięciorga najmądrzejszych i najstarszych z nich. Przestrzegali przed chciwością Pożeracza.

Nie słuchały ich jednak Wampiry, gdyż zbyt odurzone były krwią i szpikiem. Do tego stopnia oddane były swemu Panu, że bez wiedzy jego, ruszone wzbudzeniem Zazdrości, rozerwały jednego z Pięciu. Z jejgo skóry uczynili wachlarz dla swojego Króla.

Ucieszony z podarunku, nie wiedział wówczas o czynie swoich poddanych i nie był świadom, że w jego dzieciach ożyła stara Emocja.

Pozostała przy skórze Czwórka zaczęła snuć plany by ograniczyć wpływ Ēdukālu. Nie mogli go zabić, gdyż nie równali się z jego siłą. Nie mogli też obrócić ludu przeciw niemu, bowiem zakochany był nadal w swoim Słońcu.

Odnaleźli pozostałych przy życiu liderów Sojuszu, a wśród nich byli: Zsongor czyli Cokół, dumny książe Istot Włosia; Ismiph’ay czyli Pogorzelisko, gwałtowny generał Żywiołów; Amid czyli Nadzieja, miłosierna przywódczyni Istot Łez. I to do niej, jako pierwszej, zwróciła się Czwórka Kapłanów-Zdrajców.

Rozprawiali i spierali się przez siedem dni i nocy. Jaskinia, w której toczyła się rozmowa, zawalała się co chwila od tonu ich głosów, zasypując ich pod ziemią. Gdy to się działo, Ismiph’ay odkopywał własnoręcznie gruzy, a gdy to robił z ferworem i wściekłością szlachetną, dostrzegł, że topi skałę i zmienia jej formę, czyniąc ją twardszą.

Każdego dnia ustalali kolejne prawa. Miały one pozwolić Istotom Sojuszu oraz Wampirom przetrwanie i kontynuację pokoleń. Byli zgodni — Ēdukālu oraz reszta jego braci-sióstr muszą zginąć albo upaść. Nazwano ich wówczas Dzikimi Bogami i postanowiono wybudować krypty z roztopionej skały i magii Istot Łez. Do nich miano wtrącić tych, których nie uda się zniszczyć.

Ēdukālu nie dostrzegał jak w jego dzieciach rodzą się na nowo emocje, które wcześniej z nich wydarł. Wpierw wyrosła Zazdrość. Po niej — Strach. Zakwitła w końcu Nienawiść, która zawsze przetrwa.

Czwórka nie chciała, by ich własne dzieci rozlewały krew Dzikich Bogów. Pochodziła ona z gwiazd i zatruć je mogła swoją naturą.

Siódmej nocy, gdy księżyc stanął wprost nad ziemią, podjęto decyzję. Czwórka zdrajców zamknie się w krypcie razem z Ēdukālu. Tylko Ci, którzy pochodzą z gwiazd, mogą wyssać z niego siły na tyle długo.

Ēdukālu uczynił, że nikt z jego sióstr-braci nie jest w stanie zranić Wampirów. Nie przewidział, że wierny lud będzie chciał obalić jego samego i jemu podobnych.

Pycha stała się bronią Sojuszu, zgubą Pożeracza Pokoleń, zaćmieniem Niebieskiego Słońca, upadkiem Odrywacza Zębów, który zamknięty zostanie w Krypcie z kamienia i arkany z Czworgiem Kapłanów-Zdrajców.

A Siedem Praw Szarego Sojuszu spisanych zostanie na skórze zdartej z pleców Ēdukālu, teraz zwanego tylko Xervykvel, a po wiekach nie nazywanego już w ogóle.

1 polubienie

Nie poprawić ci tych gwiazdek? Miejscami wkleiłeś normalnie i jest kursywa, a miejscami z backslashem, i teraz nie wiem, czy to celowe udziwnienie.

@Edit: dobra, porównałem z wersją na FB, poprawiam tu, najwyżej się machnie rollback