(Nie zamierzam tego nigdzie używać, po prostu losowo przyszło mi do głowy)
Załóżmy, że mamy typowo dedekowo odporną na ogień/podatną na lód rasę. Być może nie w 100%, wystarczy żeby miała częściową odporność.
Naturalne skojarzenie, to że mogliby jeść bardzo ostre dania bez problemu. Kapsaicyna odpala receptory ciepła, a jak duże ciepło im nie szkodzi to i to pewnie mają rozwiązane inaczej.
Czy w takim scenariuszu mięta byłaby dla nich nieznośna, ze względu na mentol który drażni receptory zimna?
1 polubienie
O, kminiłem to. Bo lawa ma konsystencję miodu.
@Bananan
3 polubienia
Zależy jaka, karbonatytowa na przykład ma konsystencję błota i w sumie wygląda też jak po prostu błoto, tylko ma tak z 500-600°C. To by w sumie mogli pić jako shake “witaminowy”.
Myślę, że poza podstawowymi macro z żarcia mogliby mieć zapotrzebowania na konkretne ilości “ciepła/zimna”.
2 polubienia
Taka koncepcja mi w sumie bardziej pasuje do czegoś bardziej w stronę żywiołaka, podobnie jak jedzenie lawy jako takiej
Pierwotnie myślałam o tym w kontekście istot z grubsza człekokształtnych, ale o różnych magicznych odpornościach, jak dragonborni albo diabelstwa.
2 polubienia
Nie mam nic mądrego do dodania, ale ten wątek kojarzy mi się z tym odcinkiem Pory na Przygodę:
Ogniowy wilk nie chciał jeść gruszek, ale może to bardziej przez jego mięsożerność niż ogniowość
1 polubienie
Przybywam po długim czasie nieobecności spowrotem na forum i widzę, że zostałem otagowany! Nie mam teraz wiele czasu, więc spróbuję na szybko podzielić się moimi pomysłami.
Ten mentol to świetny pomysł. Sam o tym nie pomyślałem. Podoba mi się :DD A kapsaicyna by musiała działać to musiała by mieć o wiele wyższą koncentrację pewnie? Może ta chemiczna kapsaicyna co jest jeszcze silniejsza? Coś takiego było.
Co do lawy co Jacy wspomniał… Sure ma konsystencję miodu. Ale to i tak jesz beton o konsystencji miodu. Czy by to smakowało? Well to już zależy od pozostałych receptorów konsumenta. Może ma on jakieś receptory żelaza, węgla i miedzi (czy chuj jest w lawie) bo potrzebuje on ich w diecie??? Idk.
Tu imo warto patrzeć na to jakim stworzeniem jest ten odporny na lawę konsument. Jakiś żywiołak ognia? To potrzebowałby on many i jakichś form energii. Więc taka lawa to mogła by być przydatna tylko dlatego, że jest ciepła (takie cukry proste), a reszta to zbędny szajs. Ale węgiel, ropa? My man, to jest skoncentrowana energia (cukry złożone/ tłuszcze)!
Na sekundę wracając do mentolu bo podoba mi się pomysł. My robimy sobie challenge jedzenia bardzo ostrych rzeczy. Może takie stworzenie by robiło challenge jedzenia bardzo zimnych rzeczy i ultra brain freeze? Nawet nie jedzenie lodów, ale po prostu woda o temp 10C jest mocna czy coś XD
Ja teraz pomyślałem o czymś innym. Jeśli temperatury są takie wyższe to w sumie alkohol średnio działa, bo cały odparowywuje szybko. Więc stworzenie by miało zerową odporność na alkohol. Inne substancje były by pewnie popularne (lub inne metody konsumpcji tych samych substancji)
4 polubienia
Prawie całkowity offtop, ale mi się przypomniał fun fact, kapsaicyna działa praktycznie wyłącznie na ssaki. Ptakoludzie, jaszczuroludzie, czy ryboludzie powinni móc wcinać papryczki jakby nie było jutra.
3 polubienia
Z alkoholu można robić inhalację, też zadziała.
1 polubienie