Neonowe Podziemia

Zabawa może przyjmować różne formy. Elity bawią się na wystawnych bankietach, podczas gdy ich dzieci wydają fortunę na hedonistyczne imprezy. Mniej istotni ludzie na ogół swój cenny czas wolny spędzają na domowych spotkaniach ze znajomymi. No i pozostaje jeszcze neonowe podziemie.

Wbrew nazwie bardzo rzadko znajduje się ono faktycznie pod ziemią. Na ogół jest to ulica, czasem kilka, na poziomie zero miasta gdzie ceny lokali są najniższe. Niczym niewyróżniająca się podczas dnia, po zmroku przechodzi transformację. Nienaturalne światło banerów wypełnia ulicę i zmienia twarze przechodniów. Codzienna szarość miasta zostaje zagłuszona przez niejasną aurę neonów, których zimny blask krąży w tłumie i szeptem obiecuje spełnienie wszystkich pragnień.

Wewnątrz sklepu nie widać nic szczególnego. Półki z tanią elektroniką, starszy właściciel, ginące w półmroku regały. Nie ma sensu ich oświetlać, bo o tej porze nikt nie przychodzi do sklepu po nowe słuchawki. Przed sprzedawcą stoi waga, która jest jednym z najważniejszych przedmiotów w całej okolicy – na niej ważone są grzechy. Grzech może przyjąć przeróżne formy. Przedmioty, informacje, przysługi i wszystko inne co może mieć dla człowieka wartość, jest uważnie oceniane i odpowiednio zwiększa wskazanie wagi. Gdy nasza dusza stanie się wystarczająco lekka, możemy zabrać upłynniony grzech ze sobą i wydać go w innych przybytkach neonowego podziemia.

Alkohol ma wiele zalet. Łatwo jest go podzielić, jeżeli trzymamy go w zamkniętym pojemniku, to jest też trwały. Dla wielu jest też bardzo użyteczny, dzięki czemu powoli znika z obrotu. Jeżeli zrobi się gorąco to łatwo się go pozbyć. Głównym problemem zawsze pozostaje porównanie jakości. Wiele okolic ma swoją własną mennicę i bardzo niechętnie przyjmują nieznane waluty, inni wolą zarabiać na oznaczaniu mocy i wymianie walut.

O ile zawarte przy pomocy alkoholu transakcje nie są widoczne w systemie, tak kolorowe światło neonów na ogół zwraca uwagę. Poza klientami przychodzą też patrole, tajniacy, detektywi. Na ogół chcą tylko dowiedzieć się czegoś o swojej sprawie, a w zamian za informacje zostawiają podziemie w spokoju. Dopóki okolica jest spokojna i nie ma fal przestępstw, plag narkotyków albo statystyk do podbicia neonowe podziemia pozostają bezpieczne.

I choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, w pozbawionym twórczej ekspresji świecie to właśnie możliwość zanurzenia się w magii niebiesko-różowego blasku neonów jest najbardziej wywrotowym produktem podziemia.

Art by Ismail Inceoglu: https://www.artstation.com/artwork/qAXdYN

3 polubienia

Niechktoś

To o nas.

niejasny blask?

A z całości w sumie nie wynika, co się dzieje w tym neonowym podziemiu. W efekcie ścianka się wydaje wstępem do czegoś na kształt tej o animagach w Helsyjonie, ale kończy się, zanim się rozkręci

Niejasna aura. Chociaż może powinienem zmienić na tajemniczą, ale nie pamiętam kompletnie co mialem wtedy na myśli.
To jest bardziej vibowy niż informacyjny tekst, przeklejka z fb bo to jeden z kilku, które wiem że chcę wrzucić do galerii

1 polubienie

O to chodzi. Spotkania w neonowym podziemiu nie są rozgłaszane i raportowane. Co się dzieje w neonowym podziemiu, zostaje w neonowym podziemiu. Zresztą co ci do tego, glino?