Niedoceniane rasy fantasy

Jakie są według was niedoceniane rasy stworków w obecnej fantastyce? Może coś z jakiejś mitologii co uważacie za super pomysł, a nie przeszło nigdy do mainstreamu?

Z domowej cononkowej rozkminy wpadliśmy na pomysł, że aralezy (skrzydlate pieski), rasy okołogoblińsko-majsterkowiczowe i selkie dostają za mało miłości.

A co wy zacna gawiedzi o tym myślicie?

3 polubienia

No cóż, moim zdaniem są to syreny i inne podwodne stworzenia, bo pozwalają poszerzyć horyzonty świata. Wszak ich wprowadzenie jest idealną okazją do poznania tego, co żyje pod wodą.

2 polubienia

Selkie są super :luv: w sumie miałam wrażenie, że są całkiem znane, ale może to efekt kręgów w jakich się obracam.
Nasze krasnoludki czy skrzaty są fajne, jeśli traktowane jako legitny fantasy ludek.
Huldry są dla mnie całkiem ciekawym przykładem takiego folklorowego stwora, którego możnaby ciekawie zaadaptować do fantasy świata.

4 polubienia

Z selkie znam tylko animację Song of the Sea, mogłabyś polecić coś więcej? :3

Takich porównywalnie dużych projektów rzeczywiście sobie nie przypominam, ale poza przykładami sztuki wizualnej (głównie rysunków i grafik) kojarzę trochę muzyki - np. The Great Selkie Cecile Corbel (polecam przeczytanie tekstów bo pani Cecile jest z Bretanii i niestety po angielsku śpiewa trochę mało zrozumiale), i Seal Heart Michaela Kelly’ego.
Widziałam jeden fajny przykład rzeźby, gdzie były wycięte kształty chyba z drewna i z jednej strony były pomalowane tak, że wyglądały jak foka, a z drugiej strony jak leżąca kobieta, ale niestety nie mogę ich teraz znaleźć.
Na pewno jest też trochę kostiumografii - widziałam co najmniej kilka przebrań w formie płaszcza udającego foczą skórę i głowę na ren faire i tym podobne imprezy: 1 2

2 polubienia

Simurgi, Ziburinisy, Charybdy, Skyllę, Dullahany, Nuckelavee, Augurey, Amfiptery. Ciekawe pomysły i designy, na które się natknąłem.

3 polubienia

Okej, ale jest jeden problem-w mitach Charybda i Skylla to były bardzo konkretne postacie, a nie gatunki. Chociaż podobnie ma się sprawa z Minotaurem.

To, że coś w mitach jest pojedynczą postacią, nie przeszkadza w zrobieniu na jej podstawie całej rasy. To nie problem, po prostu różnica w materiale źródłowym :wink:

5 polubień

Na huldry się natknąłem po raz pierwszy jakiś czas temu podczas przekopywania się przez Wikipedię w poszukiwaniu ciekawych stworzeń mitologicznych, ale odniosłem wtedy wrażenie, że to zwyczajnie skandynawska wersja nimf, rusałek, żon leśnych itp. Wszystko to wrzuciłem do jednego wora tbh. Jest w nich coś więcej ciekawego?

1 polubienie

To ja pamiętam je z tej książki, chyba jeden z pierwszych utworów światotwórczych z jakimi miałem styczność jako dziecko

4 polubienia

Z tego co czytałam, są generalnie bardziej dobroczynne niż np. rusałki, pomimo że mogły kogoś porwać jeśli dał się uwieść, dobrze traktowane miały pomagać rybakom i węglarzom. Często też przedstawia się je całkowicie ubrane i od ludzi różni je tylko krowi lub lisi ogon i/lub kopyta i puste plecy, co samo w sobie daje ciekawy efekt, w którym można je pomylić z człowiekiem, ale szczegóły zdradzają, że nie jest do końca z tego świata.
Dodatkowo jest też specyficzny wątek, w którym jeśli poślubi się huldrę w kościele, odpada jej ogon i zostaje człowiekiem. W tym sensie, to istoty, które mogą mieszać się z ludźmi, podobnie jak selkie czy kitsune, choć jest to obwarowane innymi warunkami.

BTW, @Tilavera , znalazłam te kafelki z selkie! (jkbc uczciwie ostrzegam, artystyczna nagość).

4 polubienia

O ile to ciekawe pomysły, o tyle trochę ciężko mi sobie wyobrazić społeczeństwo złożone z Ziburinisów, Nuckelavee, Dullahanów czy innych Draugrów. To złowrogie widma, które normalnie rzadko są opisane jako wchodzące w społeczne interakcje z ludźmi. Można by je przeobrazić w rasy fantasy ale byłaby to pewnie bardziej luźna inspiracja, albo bardzo daleko idące przekształcenie czy reinterpretacja. Wbrew pozorom te “zwierzęce” stworzenia wydają mi się łatwiejsze do inkorporowania jako rasy - wystarczy dać im specyficzne zwyczaje i mowę, a już robi się z nich rozumny mityczny stwór.

Tak jak mówisz trzeba by reinterpretować jak Minotaura.

BTW mam pomysł na takiego Dullahana, wielkiego Maga ala Dr Strange z gigantycznym płaszczem z kołnierzem, i oczywiście bez głowy, i taki medalion z okiem na szyi, by ludzie mieli, na co patrzyć, gdy do niego mówią. Fajne designy postaci można często bazować na mniej znanych konceptach.

2 polubienia