Słów kilka o tym, skąd się biorą geometryczne gwiazdy na czołach koni i w jaki sposób starożytna magia pozwala ulotnić się z nieprzyjemnej sytuacji.
Włócznia była może o łokieć od wbicia się w koński bok, gdy znienacka coś huknęło, błysnęło i gdy powidok zniknął świadkom spod powiek, po jeźdźcu nie było nawet śladu, jak gdyby rozpłynął się w powietrzu. Rozbójnicy spojrzeli po sobie, zmieszani.
-Co jest, co to ma być?! - warknął herszt, po czym jego gniew zwrócił się na Młodego, parobka, który dołączył do nich może tydzień wcześniej. - Mówiłeś, że to zbrojny, nie jakiś jebany czarownik!
-N-nie wiem, wyglądał jak zbrojny i był sam!
Najstarszy zbój rozejrzał się i zagadnął herszta.
-Iosfa, potem mu natrzesz uszu. Zbierajmy dupę w troki i każ sprawdzić, czy dookoła bazy nie ma śladów. Jak to ten, co myślę, to tu wróci. I pewnie nie będzie sam.
Ile byłbyś skłonny zapłacić, żeby dostać wierzchowca, który będzie czytał ci w myślach? Dla niejednego niezwykła inteligencja, czujność i zdolność natychmiastowej teleportacji w obliczu zagrożenia czyni gwieździste wierzchowce prawdziwie bezcennymi. Rzeczywistość bywa jednak mniej niż doskonała - jako produkt starożytnej technologii zaklinania żywych istot, więź pomiędzy magicznym wierzchowcem a jego jeźdźcem może się okazać w równym stopniu przydatna, co i niebezpieczna.
Proweniencja
Katastrofa, jak uczeni nazywają magiczny kataklizm który zakończył panowanie elfów na kontynencie, zmiotła z powierzchni ziemi większość ich osiągnięć. Ostały się jedynie nieliczne elementy wcześniejszej technologii i magii. Zaklęcia zaliczające się do magii starożytnej często są bardzo skomplikowane i wymagają wielodniowych przygotowań, jednak czasami pozwalają nagiąć niektóre zasady jakimi jest ograniczona magia będąca w powszechnym użytku. Użytkownicy starożytnej magii częstokroć poświęcają życie na poznanie i doskonalenie zaledwie jednej lub kilku starożytnych technologii. Niektóre ze starożytnych zaklęć są mocno kontrowersyjne, do tej kategorii należy również mało zrozumiane, na poły traktowane jako mistyczne, zaklinanie przeprowadzane na istotach żywych. Mało zaawansowanym zaklęciem tego typu jest przysposobienie przez młodego maga zwierzęcego towarzysza. Taki czar ociera się o magię umysłu i tworzy pewnego rodzaju empatyczną więź między człowiekiem a jego zwierzęcym towarzyszem. Pomimo teoretycznego pokrewieństwa ze starożytną magią, jest on traktowany jako przejaw uroków, nie zaklinania i traktowany na porządku dziennym.
Inaczej sprawa ma się z rzadko spotykaną formą pokrewną do tego zaklęcia - tworzeniem przebudzonych lub gwieździstych wierzchowców. W ich przypadku następuje zawiązanie silnej empatycznej więzi między zwierzęciem a człowiekiem, który często nie jest użytkownikiem magii oraz zwiększenie możliwości umysłowych i uzyskanie nadnaturalnych przez zwierzę. Rytuał taki jest bardzo skomplikowany, długi, w pewnym sensie niebezpieczny, wykonywany przez może dwie - trzy magiczne pustelnie na kontynencie i płaci się za niego nie złotem, a wiedzą, najczęściej w formie rzadkich woluminów lub starożytnych artefaktów.
Wynikiem jest uzyskanie stworzenia o nadnaturalnych zdolnościach, prawie całkowicie odpornego na konwencjonalną magię, na stałe przypisanego do jednego opiekuna. Kontrowersje budzi fakt, że nikt poza samymi pustelnikami nie do końca rozumie na jakiej zasadzie zachodzi stała zmiana i skąd bierze się potrzebna do niej energia - stąd zwykło się mówić, że za takiego wierzchowca trzeba oddać część własnej duszy. Fakt, że rytuał pozostawia na ciele jeźdźca pieczęć, którą z uwagi na jej zwiększoną wrażliwość zazwyczaj umieszcza się w dobrze chronionym miejscu - na sercu, splocie słonecznym czy nasadzie karku - prawdopodobnie jeszcze podsyca ogień podobnych opowieści.
Kandydat na gwieździstego jeźdźca powinien wykazywać się odpornym umysłem. Jest to parametr niezwykle trudny do zawczasowego zbadania - upór, opanowanie, odporność na stres czy ból są ważne, ale więź wystawia umysł na próbę w sposób na tyle nietypowy, że cechy te nie mają jednoznacznego przełożenia na to, czy jeździec będzie radził sobie dobrze, czy nie.
Właściwości
Gwieździsty wierzchowiec to osobliwa magiczna bestia - na tle swoich pobratymców jest dużo bardziej inteligentny, rozumie ludzką mowę, a także żyje tak długo, jak żyje jego jeździec i starzeje się w podobnym do niego tempie. Efektem ubocznym tak głębokich zmian jest to, że zwierzę na skutek rytuału zazwyczaj staje się bezpłodne.
Mówi się, że mają one szósty zmysł, pozwalający im wyczuwać zbliżające się zagrożenie, choć ciężko powiedzieć ile jest w tym stwierdzeniu prawdy, a na ile po prostu ich wyostrzone, zwierzęce zmysły zapewniają im wyjątkową czujność.
Gwieździstego konia stosunkowo łatwo jest rozpoznać - analogicznie do pieczęci na ciele jeźdźca, na czole jego konia pojawia się śnieżnobiała plama w kształcie gwiazdy - stąd prawdopodobnie też pochodzi nazwa całego zjawiska.
Gwieździste wierzchowce są także bardzo odporne na magię aktywowaną i uchodzą za zbyt sprytne, by można było je ukraść. Najważniejszą jednak ich cechą jest zdecydowanie zdolność do skoku przestrzennego - niemal natychmiastowej teleportacji, która potrafi przenieść je i osobę niesioną na ich grzbiecie nawet do pół mili dalej. Skok przestrzenny jest też najbardziej widowiskową z ich umiejętności - widok jeźdźca materializującego się znikąd w huku dartego powietrza, z oślepiającym błyskiem mocy jest niemożliwy do przeoczenia.
Drugą najważniejszą cechą gwiaździstych zwierząt jest zdolność do telepatycznej komunikacji. Dzięki empatycznej więzi wierzchowiec i jeździec zawsze mogą się odnaleźć, a polecenia, intencje i reakcje przekazywane są między nimi z prędkością myśli, co zapewnia im niezwykłą sprawność na polu bitwy. Zgrana para tego typu działa jak jedno ciało, jest prawie niemożliwa do zaskoczenia i bardzo trudna do wytrącenia z równowagi. Dokładność komunikacji jest w pewnym sensie ograniczona dystansem na jaki się odbywa, choć w normalnych warunkach wierzchowiec nigdy nie jest w stanie całkowicie “zgubić” swojego pana.
O ile zazwyczaj spotyka się gwieździste wierzchowce, które słuchają rozkazów swojego jeźdźca, mają one własną wolę i więź nie implikuje przymusu posłuszeństwa, ani nie eliminuje potrzeby ich szkolenia.
Ograniczenia
O ile gwieździste wierzchowce są bardzo inteligentne i potrafią nauczyć się wielu rzeczy, w pewnym sensie pozostają zwierzętami i cechują się większością fizycznych i psychicznych potrzeb swojego gatunku. Stres i emocjonalne rozchwianie ma u nich dokładnie te same konsekwencje, co u zwykłych koni, a w zależności od osobnika zwiększone zrozumienie sytuacji może wzmagać u nich tendencję do niezdrowych zachowań.
Potencjalne narowy i szkodliwe nałogi to jednak mały problem w porównaniu z drugą konsekwencją jaką może spowodować ich rozchwiana psychika. Przepięcie to efekt uboczny więzi który może wystąpić u gwieździstych jeźdźców gdy emocjonalny stan jednej strony jest tak nieznośny, że zalewa drugą stronę w niczym niekontrolowany sposób całością doświadczenia zmysłowego. Ludzki umysł nie jest przygotowany, żeby radzić sobie ze świadomością fundamentalnie innego ciała, widzeniem w kącie 270 stopni i czysto zwierzęcym węchem i słuchem, koński umysł za to nie jest w żaden sposób przygotowany na skomplikowaną interpretację rzeczywistości związaną z ludzką świadomością. Wynikający z przepięcia kognitywny horror może w najlepszym wypadku odciąć jeźdźca na chwilę od rzeczywistości, w najgorszym zaś wyłączyć go z gry na kilka tygodni, a nawet pozostawić trwałą skazę na umyśle.
Działa to również w drugą stronę - ponoć widok i dźwięk konia próbującego na próżno składać ludzkie słowa zwierzęcym pyskiem nie należy do najprzyjemniejszych.
Przepięcia w wielu przypadkach można jednak opanować - im lepsi jeździec i koń są w stabilizowaniu więzi, tym przepięcia stają się rzadsze i łatwiejsze do zniesienia.
Kolejnym ograniczeniem jest to, że rytuał można przejść tylko raz w życiu, więc utrata gwiaździstego wierzchowca nie może nigdy zostać zmitygowana. Na szczęście gwieździste konie są zazwyczaj dość dobre w utrzymywaniu siebie i swoich jeźdźców przy życiu.
Prawdopodobnie to indywidualna, trudna do przewidzenia i kontrolowania natura więzi tworzonej przez rytuał i trudność jego przeprowadzenia powoduje, że gwieździstych jeźdźców jest zaledwie garstka. Jednakże, zwłaszcza dla tych, którzy nie mogą liczyć na przewagę liczebną, wierzchowiec, który będzie dosłownie strzegł ich pleców i możliwość zniknięcia spod nadchodzącego ciosu pozostają warte swej ceny.
