WCZESNA REPUBLIKA
-509 - rok ustanowienia Republiki to w naszej historiografii fantastyczna okazja do konfliktów między historyjami. Na potrzeby światotwórstwa zaznaczę dwie koncepcje:
- Patrycjusze byli elitą, która zajmowała religijne stanowiska za rządów królów i je po prostu utrzymała, uzurpując sobie również prawa do rządów nad miastem
- Patrycjusze byli elitą bez władzy, po jej uzurpacji podporządkowali sobie również role religijne wcześniej należące do króla/jego rodziny.
nie mamy pewności więc, czy rozlewająca się po wszelkich ważnych posadach władza patrycjatu to ich utrzymanie władzy czy jej zagarnięcie. Jedno pozostaje pewne - JOWISZ UMAWIAŁEM SIĘ Z KRÓLEM, nie KONSULAMI.
Należało więc stworzyć posadę, która zajmuje się auspicjami - wyglądaniem znkaów od Jowisza. Jeśli umawiał się z królem, będziemy mieli “króla świętości” który będzie zbanowany ze wszystkich innych stanowisk w nowym układzie włądzy.
No właśnie. Ale nowy układ to znaczy co? To Lud miał wybierać swoich przywódców, ale system klienteli sprawiał, że zawsze głosowali oni na swoich gentiles, władców ziemskich, którzy stanowili własne środowiska polityczne.
Większość władzy królewskiej przejęli więc konsulowie, ale ci byli uwiązani sojuszami z kilkoma klanami arystokracji, która dyktowała jak głosuje się w ramach kurii, oraz senatu (którego status był bardzo dziwny a rola rozmyta)
No właśnie. Jeśli król rządził wcześniej, należało dzielić jego kompetencje w nowym repuiblikańskim systemie. To stwarzało potencjał do po zawłaszczenia sobie takiej władzy przez elity wczesnej Republiki Rzymskiej.
REPUBLIKA: SECESJE PLEBEJSKIE
Najpierw pelebejusze ze wszystkich klienckich sojuszy, odeszli z Rzymu, wybrali swojego reprezentanta - TRYBUNA - i wrócili do miasta, jak NA KURDE SWOJE. Senat przerażony zagrożeniem buntu plebejskiego, zaakceptował (choć nie ratyfikał prawnie) funkcję trybuna ludowego. To był okres trzymania gospodarki Rzymu jako zakładnika przez plebejuszy oraz milczenia partycjuszy którzy nie chcieli udzielić trybunowi oficjalnie praw )mimo że były respektowane w praktyce)
Po długotrwałych konfliktach z plebejuszami Republika zwołała wielkie obrady prawne. Odwołano trybunów oraz konsulów, powołano DECEMWIRÓW (niestety tylko patrycjuszy) którzy uchwalili DZIESIĘĆ TABLIC praw, ale publika miała jeszcze kilka postulatów. Powołano więc drugą komisję DECEMWIRÓW (tym razem 50/50 patrycjat/plebs) ale po tym jak uchwalili 2 tablice ale nie chcieli oddać władzy nad miastem, plebejusze ponownie się zbuntowali, zaczęli okupować wzgórze Awentyn a patrycujusze wyszli im naprzeciw rozwiązując decemwirat i powołując dawne stanowiska.
Ostatecznie PRAWO XII TABLIC stało się podstawą rzymskiego społeczeństwa, które zapewniało obu grupom to, czego chciały. Patrycjusze są dynastyczne oddzieleni od plebejuszy, ale plebejusze mogą uczestniczyć w życiu politycznym. Nie mogą się mieszać, ale ich status jako obywateli jest równy, nawet jeśli dostęp do stanowisk zarezerwowano dla patrycjatu.
To wtedy właśnie zatwierdzono świętość władzy trybuna, oraz określono, że tylko plebejusz może startować na to stanowisko. Plebiscyty - basically referenda wśród całej społeczności Rzymu, otrzymały taki sam level decyzyjności co Senat.
W zamian za to patrycjat wstrzymał się z podziałem ziem wiejskich między Lud i utrzymał politykę rolną w swoich rękach na najbliższe 100 lat.
Historia między królestwem a Prawem XII Tablic jest więc okresem zmagań między klasą mieszańców Rzymu a dawną królewską elitą, która utrzymuje swoją władzę nieco na podstawie powiązań z władzą królewską którą sami obalili.
NOTE: Ważne jest, by nie myśleć o PLEBEJUSZACH jako o biedocie. Bogaci plebejusze bywali największymi politykami w Rzymie (bracia Grakowie).
Później zdarzało się, że politycy z patrycjatu (Klodiusz), żądni władzy, jaką było VETO, wyrzekali się swoich rodzin i byli adoptowani przez plebejskie, byle móc startować na stanowisko Trybuna.
Dla światotwórstwa wynieśmy z tego fakt, że należy przeprowadzić w naszym conpaństwie proces, w którym różne grupy dzielą się swoją ceremonialną, jak i realną władzą. Obie mają swoje znaczenie, obie są ważne.