Proces rośnięcia lasów deszczowych

Wymyśliłem sobie, że jeden region był kiedyś porośnięty gęstą dżunglą, która została spalona. Szukam informacji na temat odrastania i rośnięcia takiego lasu. Z tego co kojarzę możliwe że nie jest to w pełni możliwe nawet?

1 polubienie

Możesz poszukać gdzieś coś na temat rolnictwa żarowego, to popularna metoda rolnictwa w dżunglowych terenach Azji czy Ameryk. Jeżeli dobrze pamiętam las nie ma jakiegoś dużego problemu z odrośnięciem, szczególnie, że w popiele jest dużo potrzebnych roślinkom minerałów, więc nawet chętniej w takich miejscach rosną. Tu masz Wiki na temat żarowego, może gdzieś Cię to pociągnie Slash-and-burn - Wikipedia

3 polubienia

To zależy jaki masz klimat. Las deszczowy działa jak gąbka i mocno zachowuje wodę. Wydaje mi się że potrafi całkiem nieźle “zakonserwować” warunki wokół siebie. Jeśli klimat wokół odrobinę się zmienił na niekorzystny dla sadzonek, a woda będzie wypłukiwana to po prostu nie wróci na dane miejsce, a zastąpi go sawanna. Ale cholera wie, może mi się to przyśniło.

Jestem ciekaw, skąd ta teza. W sensie serio, jestem ciekaw, bo nie znam się na tym.

Na Chłopski Rozum™:

  • jak dasz naturze sporo czasu i będzie miała z czego się odbudować, to po długim czasie wróci do równowagi. Raz puszcza musiała wyrosnąć na niczym, zrobi to znów, stopniowo przechodząc przez różne formy ekosystemu po drodze. Po wybuchach wulkanów i innych katastrofach przyroda też powraca. Pytanie, jak duży region.
  • jak rzeczywiście wybijesz całe endemiczne gatunki (w większości spalisz, a niedobitki wyginą już przez załamanie szerszego systemu), no to faktycznie nie wrócą, są wymarłe i tyle. To utrudnia sprawę.
  • jak dasz naturze 500 milionów lat, to wróci do równowagi bo po prostu sobie wyewoluuje od nowa co trzeba
2 polubienia

Tzn kojarzy mi się fakt, że las deszczowy samym swoim istnieniem wpływa na pogodę i na pewnym poziomie zniszczeń może zacząć sam z siebie zacząc ulegać degradacji. Ale możliwe że skala zmian mi się pomieszała albo dotyczy to konkretnie dżunglii amazońskiej czy innego lasu. Nie pamiętam, coś z tego co napisałem jest raczej prawdziwe.
E: no i myślę jednak z bardziej ludzkiej perspektywy max 5 tyś lat a nie milionów, kiedy to kontynent może się znaleźć w innej strefie klimatycznej

1 polubienie

(na początek wspomnę, nie jestem ekspertem, to bardziej wiedza jakości popularnonaukowej)

Z tego co kojarzę, tropikalne lasy deszczowe w sprzyjających warunkach pogodowych same regenerują się dość szybko, bo na szerokościach geograficznych na których występują jest praktycznie ciągle okres wegetacyjny. Nawet jeżeli na jakimś terenie wycięto by dżunglę do szczętu, a nagle zabrakłoby cywilizacji w danym rejonie, obszar bardzo szybko zarósłby nową, inną gatunkowo dżunglą, która np. mogłaby mieć większy udział uprzednio udomowionych, a ponownie zdziczałych gatunków roślin. Po badaniach lidarem, na terenie dzisiejszej Amazonii odkryto sporo ruin po miastach rdzennych mieszkańców, których kultury nie przetrwały z różnych powodów.1, 2 z tym że są tak dokładnie zarośnięte dżunglą, że nawet z lotu ptaka w ogóle ich nie widać. Stosunkowo spora część terenu na skrajach Amazonii, gdzie pogoda jest bardziej zróżnicowana w zależności od sezonu, mogła być kiedyś sawanną, która wraz z rozpadem tamtejszych cywilizacji przestała być kultywowana i zarosła lasem. Trochę ekstrapolując na podstawie tych informacji, jeżeli po opuszczeniu miasta gdzieś w okolicy pozostałyby gatunki, które radzą sobie dobrze w takich warunkach, obfitość wody i słońca zapewniłaby im bardzo szybki wzrost. Zaczęłyby konkurować o zasoby, piąć się w górę, gęstwina przyciągnęłaby zwierzęta, a zwierzęta przyniosłyby ze sobą nasiona innych roślin z dalszych regionów. Nawet w naszych warunkach pogodowych tereny naturalnie porastają lasem całkiem szybko, a my mamy przecież kilkumiesięczną przerwę w wegetacji.

ALE!

Oczywiście wszystko zależy od skali. To, o czym wspominasz, czyli zmiany na gigantyczną skalę, zazwyczaj mają nieprzewidziane skutki, a destabilizowanie sieci ekosystemów, które zajmują swoją powierzchnią więcej, niż niejedno państwo oczywiście będzie mieć swoje konsekwencje, w postaci zmienionego obiegu wody w przyrodzie, retencji czy żyzności gleby. Co zniszczy się doszczętnie, nie powróci w takim samym kształcie.

4 polubienia

Właśnie na ten moment tak to chyba będzie wyglądać. Po ponad tysiącu lat las będzie odrastać i powoli wracać na swoje dawne miejsce. Ale to nie będzie ten sam las i będzie miało to uzasadnienie zarówno przyrodnicze, jak i duchowe.

2 polubienia