Subiektywna narracja a niespójność świata przedstawionego

Ja mam czasem dylemat, kiedy sam piszę jakąś drugofalówkę. Miewam lore, którego nie powinien znać ktoś, z kogo perspektywy piszę, ale z drugiej strony to bywa najciekawszy element. Czasem conludek może wręcz mieć błędne przekonania. Zazwyczaj to rozwiązuję przez wprowadzenie zewnętrznej, wszechwiedzącej narracji w dodatkowym pierwszofalowym fragmencie na koniec. No ale jak teraz np. piszę bestiariusz do Exegi Monumentum na forum, to tam nie pasują takie wstawki.

Nie jest to może problem niespójności czy retconów, ale kłopotu mi przysparza subiektywna narracja, więc trochę na temat.

3 polubienia