Ścianka pisana na conarena5 #Runda1
Elbris Magnis
“Jesteśmy starsi niż wasze imperia, a tak samo zacofani…” — Nieznany Elberczyk
Starożytna Elberia, Elbris Magnis - pojęcie częste w historiografii odnoszące się do cywilizacji na ziemiach dzisiejszego Gwyratu Elberii.
Okazuje się bowiem, że prawdziwa historia Elberii zaczyna się na długo przed Cesarstwem czy Nefrytową Ordą, jeszcze w Starszej Erze, czyli nawet trzy tysiące lat temu. Jako, że ważniejsze źródła spłonęły podczas pożaru archiwum w Yahavarze w 655 roku, wiemy niewiele.
Cywilizacja Elberów rozwijała się w ramach jednego lub kilku państw obejmujących niemal połowę kontynentu Taharii, po czym zniknęło z mapy na jakieś trzysta lat, by znów dopiero w II wieku po Serberze krasnoludzcy koczownicy ponownie osiedli w miastach i założyli swoje państwa.
Wykopaliska
Pierwszych odkryć dokonali woltyrscy uczeni na polecenie gwyra Nataniela VI w 1712 roku, kiedy w ich ręce wpadły glinane tablice mówiące o “ukrytych miastach”. Archeolodzy elberscy, anurscy, a nawet z Farsycji, Monilii i Rzeszy do dziś odkrywają nowe metropolie i świątynie, rozciągające się pod powierzchnią ziemi. Największe z nich to Aramshaq, Qurmahana i Salama.
Mapa poniżej przedstawia kraje elberskie i zaznaczone starożytne miasta. Przerywana linia wyznacza zasięg największych wykopalisk. Pojedyncze miasta starożytnego imperium rozsiane są na pustyniach w całej Taharii.
Dzięki trwającym od kilkunastu lat wykopaliskom rozwijać zaczęły się regiony uznawane za dzikie rubieże i pustkowia, jak np. pustynia Serkoylam, czyli pogranicze obu ww. państw. Powstaje tam coraz więcej obozów, stacji badawczych oraz osad kupieckich. Wszyscy wręcz ścigają się w ekspedycjach i poszukiwaniach, bowiem jedni chcą posiąść wiedzę, a inni skarby i cenne artefakty mogące skrywać się w podziemnych komorach.
Zobaczyć można tam wielu uzbrojonych orków, wynajętych do nadzorowania przekopujących ruiny niewolników lub bronienia obozowisk przed głodnymi raptorami i odnóżycami, wciąż grasującymi po pustkowiach.
Kultura
Wiemy, że dawni Elberowie czcili Damoga, widać to na wielu tabliczkach z modlitwami czy relacjami z obrzędów, gdzie składano mu ofiary ze schwytanych koczowników lub kobiet. Według jednej z legend bóg zapłodnił te kobiety i tak powstał naród Anurów. Około tysiąca lat przed Pierwszą Erą zmienili jednak swoje obyczaje religijne, zaczęli być bardziej obsesyjni na punkcie przestrzegania zasad oraz… krwi. Czy to możliwe że już wtedy objawił im się Morbis? Nie wiadomo.
Poza tym mieli bardzo rozwinięty system kastowy mający odzwierciedlenie w ich miastach. Im niżej ktoś mieszkał, tym z wyższej kasty był, a tylko plebs wychodził na powierzchnię. Dolne sale są świątyniami i posiadłościami bogatych mieszkańców. Najniżej znajdował się pałac wodza.
Prawdopodobnie żywili się grzybami i owadami podziemnymi. Chodzili nadzy, zakrywali ciała długimi włosami i biżuterią. Byli więc zupełnie inni od dzisiejszych Elberów.
Teorie
Uczeni mają wiele teorii i hipotez dotyczących nagłego upadku cywilizacji starożytnych Elberów. Wojna? Potop, o którym mowa nawet w księgach proroka Dżarda Leta? Kapłani z Manzairu twierdzą że odpowiedzialny jest za to Morbis, nie wiedzą jednak co go tak rozgniewało, że zniszczył wszystkie miasta.
Inna teoria mówi o dużej wojnie domowej, w wielu salach można znaleźć broń, elementy zbroi, podrapane ściany oraz wielkie zachnięte ślady krwi. Mumie Elberskich władów spoczywające w Salamie były ożywiane nawet przez nekromantów, nie powiedziały one jednak nic poza “wielką śmiercią”, co skłoniło do myślenia bardziej nad zarazą niż wojną.
“Wielka śmierć, dopadnie was, nie jesteście tu sami” — Ostatnie słowa ożywionej mumii wielkiego wodza Orsama VIII
“Oni”
Wydaje się więc że wielka katastrofa nagle zniszczyła tę cywilizację… ale czy na pewno? Coraz popularniejsza w pewnych kręgach staje się teoria że zniszczyło ją “coś”, czego jeszcze nie znamy, a przed czym Elberowie się ukrywali w tamtym czasie.
“Miasta sięgają jakichś trzystu jardów cesarskich wgłąb pustynii, nie znaleźliźmy z kolei ŻADNYCH budowli na powierzchni poza tzw. bramami żywiołów. Nie tylko żyli tam… oni się tam ukrywali…” — Lurig Arsten, badacz
W dolnych komnatach Aramshaq znaleziono, wyryte dawnym pismem taharskim, tajemnicze napisy:
“Oni nadchodzą, nie są nami”
“Bogowie. Głodni. Nakarmić. Ofiara.”
“Mój syn już nie jest taki jak my”
“Սան դորսւ աս ինո”
Twarz poniżej została namalowana na ścianach świątyni, według wielu teorytyków właśnie to odpowiada za opustoszenie podziemnych miast.
Nie wiadomo jednak kim są “Oni” ani czym w zasadzie byli. Wiadomo tylko, że badacze nie mają lekko chodząc korytarzami Aramshaq. Pierwsza ekspedycja zbiegła z miasta zaraz po usłyszeniu dziwnych odgłosów zza ściany. Z kolei członkowie ekspedycji numer 33 twierdzili, że widzieli twarz z malowidła w swoich snach, potem we własnych domach.
Co stało się z Elberami, czemu z wiekiej cywilizacji nagle przenieśli się na powierzchnię by koczować przez kilkaset lat? Nigdy się tego nie dowiemy, niektórzy chyba woleliby nie wiedzieć…



