Witajcie Cononi! Dziś chciałbym was zapytać o kwestię magii w Legendach Tharen, a dokładniej o żywioły. Otóż w tym świecie magia będzie oparta o kilka elementów świata naturalnego, podobnie jak w Awatarze (chociaż poza tym nie ma to zbyt wiele wspólnego z bendingiem). Na czym polega problem? Otóż nie wiem, ile dać elementów. W mojej pierwszej wizji jest ich bogiem pięć (ziemia, woda, powietrze, ogień i światło), a w drugiej nieco więcej. Możecie zadawać pytania dla dodatkowego kontekstu.
Może kwestią naprowadzającą byłoby pytanie jak chcesz, żeby te żywioły przekładały się na działanie magii - czy mają się łączyć? Tworzyć przeciwieństwa i pokrewieństwa? Jeśli tak, to sieć zależności między większą liczbą żywiołów będzie trudniejsza do zarysowania niż między mniejszą.
Już wyjaśniam. Mój plan jest taki, że oprócz podstawowych żywiołów będą ich kombinacje, które jednak będą rzadsze. Więc może lepiej zostawić pięć żywiołów, ewentualnie dodać ciemność. I uwaga: światło i ciemność NIE są tu tożsame z dobrem i złem.
Ja bym się zastanowił na jakie efekty chcesz pozwolić i jak je powiązać z żywiołami. Przejrzyj jakieś znane listy czarów czy podobnych mocy i wybierz te, które zamierzasz umieścić, jak i te, z których zamierzasz definitywnie zrezygnować. Radzę szczególnie rozważyć a) podróże w czasie b) proroctwa - to moce dość trudne do sensownego opisania.
Potem pomyśl co jak powiązać z żywiołami. Powiedzmy że chcesz dać np. kontrolę roślin. Pasuje to do ziemii (rośliny rosną w ziemi), do wody (trzeba je podlewać), do światła (potrzebują światła) i do powietrza (powietrza też potrzebują). Albo np. rozważmy nekromancję. Może do ziemii (zmarłych chowa się w ziemi) - a może do ognia (zmarli idą w ogień piekielny). Nie ma co kalkować “w świecie X kontrola roślin to ziemia, zatem ja też dam to do ziemi”, tylko się zastanów w jaki sposób można przypisać moce do mniej oczywistych żywiołów (że rośliny potrzebują powietrza to czasem jest zapominane).