O magii (edycja poprawiona)

Chyba najlepszym wprowadzeniem do Isaldi byłby tekst o jej magii. Jeżeli mamy opowieść o łamaniu zaklęć, to na początek trzeba wiedzieć czym są zaklęcia.

W roli prowizorycznej narratorki ścianki Eleen z Kaldron - dowód na to, że możesz być całkiem przyzwoitym zaklinaczem, a ludzie i tak zapamiętają cię po tym, że jesteś najsłabszym magiem bojowym na roku.


Magia w Isaldi - wprowadzenie

Magia jest naturalną częścią naszego świata, można powiedzieć że wszystko co znamy jest mniej lub bardziej magiczne. Magia występująca w naturze dzieli się na magię tła, inaczej zwaną “martwą” magią i magię osobniczą, czyli “żywą” magię, której ładunkiem cechują się wszystkie istoty żywe, póki zachowują ten stan. Najbardziej rozpowszechnioną formą wykorzystania magii jest rzucanie zaklęć przez magów, inaczej czarodziei - przedstawicieli ras rozumnych o szczególnych wrodzonych zdolnościach.

Moc i ograniczenia maga - rzucanie zaklęć

Magowie, rzucając zaklęcia wykorzystują większość energii magicznej z otoczenia, jednakże zawsze muszą poświęcić ułamek swojej energii jako katalizator podczas rzucania zaklęcia. Wydatek energii przy rzucaniu jest kontrolowany, jednak stopień kontroli i to na ile ostatecznie trzeba się wysilić zależy od stopnia wyszkolenia - słabo wyszkolonemu magowi, jeśli straci koncentrację potrafi się przytrafić “wykrwawianie”, czyli niekontrolowany wydatek energii. Zaklęcie zaczyna spontanicznie zwiększać moc, ciągnąc brakującą energię z czarodzieja, co może w drastycznych przypadkach zakończyć się jego śmiercią. Prawdopodobieństwo wykrwawienia jest tym mniejsze, im więcej praktyki ma mag i im większą koncentrację utrzymuje w momencie rzucania zaklęcia, co powoduje że nauka magii na własną rękę bez doświadczonego mentora który wie jak zainterweniować gdy sprawy wymkną się spod kontroli jest wysoce niebezpieczna.

Drugim ograniczeniem magów jest ich wrodzony parametr, zwany zwyczajowo mocą, a oznaczający magiczną przepuszczalność - czyli ile energii magicznej jest w stanie mag przepuścić przez siebie podczas rzucania zaklęcia, co przekłada się na spektakularność i skalę rzucanych czarów. Poziom mocy maga jest wrodzony i choć można się starać go zwiększyć, nie przynosi to znaczących efektów. Szkolenie maga o wysokiej przepuszczalności jest dużo groźniejsze niż słabego maga, gdyż zanim tak naprawdę nauczy się czarować, może spontanicznie rzucać dużo bardziej niszczycielskie, nieukierunkowane zaklęcia.

Magowie czasami są w stanie rzucić zaklęcia znajdujące się poza ich naturalnym limitem możliwości. Jest to nazywane rzucaniem poza granicą trudu, i ma poważne konsekwencje, od konieczności wielotygodniowej rekonwalescencji poprzez trwałe kalectwo do śmierci na skutek tego, co w praktyce jest efektem przypominającym wykrwawianie.

Śmiertelność wśród magów

Śmiertelność wśród magów jest najwyższa w młodym wieku - im starszy czarodziej, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że przypadkiem rzuci zaklęcie które wyrwie z niego życie, zdmuchując go jak świeczkę, choć oczywiście wypadki się zdarzają. Z drugiej strony, posunięty wiek jest zazwyczaj dowodem, że dany mag miał odpowiednią kombinację szczęścia i ostrożności - jak z każdym ryzykownym zawodem, należy mieć na uwadze, że jego starzy przedstawiciele są nie w ciemię bici.

Zazwyczaj talent magiczny manifestuje się stosunkowo niegroźnym spontanicznym wyzwoleniem magicznej energii w wieku 1,5 - 3 lat. Im późniejsza manifestacja, tym bardziej burzliwy wybuch energii może jej towarzyszyć. Manifestacja późniejsza niż u 5-latka potrafi być już niebezpieczna dla otoczenia, manifestacje u 10-latków czasami potrafią zabić także osobę utalentowaną, która ją wywołała. Magia manifestuje się z reguły maksymalnie do wieku 12 lat, jeżeli ktoś do tego momentu nie wykazał żadnych znaków że potrafi przewodzić energię magiczną uznaje się go za osobę nieutalentowaną. Z powodu tego, że szkolenie młodych magów potrafi być niebezpieczne zarówno dla nich, jak i dla otoczenia, ludzkie szkoły magiczne zazwyczaj mają własne zakwaterowanie i znajdują się w bezpiecznym oddaleniu od ludzkich siedzib (albo przynajmniej mają grube i solidne mury, jak w Kaldron). Uczniów w takiej szkole często trzyma się dość krótko. Edukacja jest w większości miejsc tego typu darmowa dla uczniów, lub koszt wyszkolenia daje się odpracować. Szkoły utrzymują się zazwyczaj ze sprzedaży zaklinanych przedmiotów, często także lokalni możnowładcy łożą na akademię magów, aby mieć w sytuacji konfliktowej własny oddziałek magów bojowych.

W części ludzkich społeczeństw magowie stanowią w pewnym sensie osobną grupę społeczną podobną do duchowieństwa, zajętą własnymi sprawami i działającą w ramach swojego bractwa. W innych spotyka się czasami wyszkolonych magów, którzy jednocześnie należą do szlachty albo działają jako kupcy czy przedsiębiorcy, często wspólnie z alchemikami. Szlachcice-czarodzieje nie są jednakże częstym zjawiskiem, z powodu wysokiej śmiertelności magów. U grupy, która sporą inwestycję upatruje w przedłużaniu swojego rodu, potencjalna młoda śmierć dziedziców którzy akurat odziedziczyli talent po rodzicach nie jest zazwyczaj preferowaną perspektywą. A przynajmniej zazwyczaj, bo został zanotowany przypadek jednej illirajskiej dynastii która była złożona z utalentowanych, ale prędzej czy później część linii wygasła, a krew innej rozcieńczyła się na tyle, że czarodzieje w rodzie stali się znów dość rzadkim zjawiskiem.

Zupełnie inne podejście mają elfy napowierzchniowe (północne), u których szlachta, ze względu na sposób fortyfikacji ich osiedli składa się prawie wyłącznie z potężnych magów. Mają oni jednak także inne metody szkolenia i manifestacje talentu magicznego zazwyczaj występują u nich nieco wcześniej niż u ludzi, co nie zmienia faktu że w połączeniu z ograniczoną płodnością elfów, populacja elfich czarodziei bardzo skutecznie sama ogranicza swój własny wzrost.

Preferencje - magia wyższa i regularna

Duża większość użytkowników magii wykazuje jakieś preferencje odnośnie ulubionego typu zaklęć. Jeżeli uczeń pomyślnie przejdzie szkolenie, później z tej preferencji wykształca się jego specjalizacja. Możliwe specjalizacje są liczne, klasyfikacja gałęzi magii może różnić się pomiędzy poszczególnymi Akademiami, a niejednokrotnie poszczególne zaklęcia ciężko poddają się przypisaniu do jednej gałęzi. To, co jednak w większości daje się wyróżnić to podział na:

  • czary właściwe (rzucane zaklęcia w czasie rzeczywistym, z udziałem czarodzieja)
  • i zaklinanie (zaklęcia wprawione w ruch lub przypisane do przedmiotów, działające bez koniecznego udziału czarodzieja).

W przypadku czarodziejów mówimy głównie o czarach właściwych, gdyż zaklinacz w niektórych przypadkach nie musi wcale być osobą utalentowaną magicznie, jak pokazują przykłady krasnoludów i gnomów. Zaklinanie to jednak zupełnie osobna para kaloszy i nie będziemy się nim teraz zajmować.

Drugi powszechny podział, dotyczący już samych zaklęć to magia regularna i wyższa. Magia regularna, najczęściej potocznie utożsamiana z bojową, zakłada najprostsze przełożenie przenoszonej przez maga energii magicznej na efekt czaru: w skrócie, zazwyczaj zmiana temperatury, ogień, pioruny lub światło w różnych formach. Magia wyższa zakłada dodatkowe przekształcenie energii magicznej w coś, co wpływa na świat inaczej niż tylko w formie wybuchu czystej, nieskrępowanej energii. Do magii wyższej zalicza się telekineza, osłony, teleportacja, uroki, wiązanie i wszystkie inne specjalizacje które obecnie wyleciały mi z głowy.

Magia lecząca, a raczej jej brak

Magia lecząca nie istnieje w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wiadomo, że kiedyś pojawiały się osoby z naturalnymi zdolnościami magicznymi ukierunkowanymi na leczenie, ale obecnie są one już jedynie przedmiotem legend. Pewne gatunki, w szczególności driady opanowały technologię wspomaganych magicznie opatrunków przyspieszających gojenie, ale nawet one nie zapewniają natychmiastowych efektów, a bardziej wspomagają lub wymuszają naturalne procesy.

2 polubienia

Bardzo mi się podoba ten proces wykrwawienia, którego wcześniej w innym temacie nie zrozumiałem. Reszta też fajen. I mam nadzieję, że magię “żywą” i “martwą” na angielski tłumaczysz jako “live” i “still” magic, jak martwą naturę.

1 polubienie

Dzięki! Nie pamiętam czy wspominałam o martwej magii w jakimś anglojęzycznym poście, ale dobry pomysł, od teraz będę ją tak tłumaczyć :dorime:

1 polubienie

Jakie są jeszcze techniki używania magii oprócz zaklęć?

Generalnie rzecz biorąc magia pierwotna (czyli spontaniczne nadnaturalne zdolności magicznych bestii), zaklinanie, pokrewne wobec niego manipulowanie magią za pomocą narzędzi, oraz wrodzone formy talentu magicznego właściwe dla ludów niższych. Są w pewnym stopniu podobne do zwykłych zaklęć, ale sposób interakcji z magią przez ludy niższe pozwala na skupianie i kształtowanie energii magicznej bez potrzeby wydatku “katalizującej” energii użytkownika. Przez to efekty następują dużo wolniej i są mniej widowiskowe niż w przypadku ludzkich zaklęć, ale i są dużo mniej ryzykowne. Taki typ talentu magicznego dużo częściej występuje u niziołków niż u krasnoludów, krasnoludy częściej mają po prostu wrodzony zmysł magiczny i umiejętność manipulacji magią za pomocą narzędzi. (jakby co, to to, co piszę to wersja robocza, lore na ten temat nie jest jeszcze w 100% opracowane).
W pewnym sensie za dodatkowy sposób interakcji z magią byłoby też łamanie zaklęć i umiejętności bezkrwistych, ale to drugie jest pokrewne magii pierwotnej.

1 polubienie

Szczerze to nic właściwie nie mówi o magii: jest jakaś energia (zdaje się odpowiedzialna jedynie za magię), jest niebezpieczna, magowie to magowie.

Cóż, to była pierwsza ścianka z tego cona, więc to bardziej praktyczne wprowadzenie niż wykład teoretyczny.
Tym niemniej, nie będę udawać, że conludki mają wystarczająco rozwinięty aparat naukowy, żeby być w stanie zdefiniować magię w sposób inny niż rodzaj mocy, czy energii. Biorąc pod uwagę, że jej doświadczanie jest empiryczne, jak np. temperatury (bo też istnieje odpowiedzialny za postrzeganie magii zmysł, który ma się lub nie), jej opisy są w większości motywowane przez doświadczenie. Wiadomo w czym jest, wiadomo w czym jej nie ma, i wiadomo mniej-więcej jak wchodzić z nią w interakcję i czym grozi jej brak tam gdzie powinna się znajdować lub nadmiar tam, gdzie powinno być jej mało. Nie wiadomo natomiast co jest jej nośnikiem i jak się tworzy.

Magia prawdopodobnie nie jest odpowiedzialna jedynie za czarowanie, ale raz, że istnieją sprzeczne teorie in-world na temat tego za co właściwie jest odpowiedzialna, a dwa, że to temat, który wymaga dokładniejszego opracowania (pewnie będzie w ściance o odmieńcach, spaczonych lub martwiakach).

Nie da się ukryć. :autyzm:

2 polubienia