Światotwórstwo ma warstwy

Światotwórstwo ma warstwy

Obraz zawiera tekst w trzech kolumnach:

Warstwa Pierwsza (głęboka) – Obiektywne prawdy, fakty

  • Reguły istotnie rządzące fikcyjną rzeczywistością. Realne (wewnątrz wyobrażonego) zdarzenia, obiekty i zjawiska oraz wiążące je logicznie ciągi przyczynowo-skutkowe. Idealna informacja o wszelkim istnieniu.

Warstwa Druga (pośrednia) – Poznana wiedza

  • Świat widziany oczyma jego mieszkańców. Wiele wizji wszystkich elementów realiów przez różne filtry. Każda wizja ma swoje przyczyny i skutki. Perspektywy te wchodzą ze sobą w interakcje.

Warstwa Trzecia (zewnętrzna) – Narracja, ekspozycja

  • Sposób podawania informacji odbiorcy. Dozowanie i układanie elementów tak, by stworzyć interesującą podróż. Przedstawianie rzeczy tak, aby były odpowiednio zrozumiałe lub zagadkowe.

Pamiętacie teorię trzech fal ścian tekstu na Conworldawce? Podlinkuję ją w komentarzu dla tych osób, które jej nie znają.

W każdym razie wymyśliłem swoją koncepcję, która częściowo nawiązuje do tamtej Micała, ale odnosi się raczej do procesu pracy nad uniwersum i jego przedstawieniem niż do postów na grupce. Idea fal, choć nieco kontrowersyjna, przyjęła się całkiem nieźle weszła do języka grupy, dlatego teraz też spróbuję szczęścia (znów), by wprowadzić u nas pewne pojęcia, które uważam, że mogłyby się przydać w dyskusji. Powiedziałbym, że fale są pewnym odzwierciedleniem nacisku na poszczególne z warstw, jakie tu niniejszym postuluję.

W warstwie pierwszej tkwi prawda o conie. W warstwie drugiej jego obraz według osób wewnątrz niego. W warstwie trzeciej to, co trafia do odbiorców.

Sednem podziału nie jest jednak przyporządkowanie do warstw różnych elementów samej fikcji, a raczej nakreślenie składowych jej tworzenia. Nie liczy się tu jakiś konkretny obiekt głowienia się, ale sposób głowienia się nad nim. Możesz zastanawiać się nad jedną rzeczą na różne sposoby, zadając pytania różnej natury, które podzieliłem na trzy grupy – warstwy.

W Warstwie Pierwszej pytasz o fakty. Co naprawdę się wydarzyło i dlaczego? Jakie są fundamentalne zasady działania tego zjawiska? Jesteś w Pierwszej Warstwie wtedy, kiedy nie liczy się dla ciebie, że prawdy nie zna żadna istota żyjąca w conie i że osoba poznająca twoje dzieło ma jedynie zgadywać – bo ty chcesz tę prawdę znać jako jej kreator. Pytania mogą być o cokolwiek. Na jakich zasadach funkcjonuje silnik nadświetlny lub smocza łuska? Dlaczego wybuchła i jak przebiegła wojna w poprzedniej epoce? Z ilu cegieł zbudowano to miasto? Co robi pędzel do rozświetlania w łazience, a raczej jak on się tam znalazł? Tkwisz głęboko w tej warstwie, jeśli żądasz od siebie znajomości doskonałej, prawdziwej wewnątrz cona odpowiedzi na każde pytanie, jakie można na jego temat zadać. Koniec końców, nawet pisząc realistyczną powieść osadzoną w naszej rzeczywistości, znasz tej rzeczywistości skromny wycinek. Teoretycznie, w jakimś skrajnie wyidealizowanym przypadku pracy w Warstwie Pierwszej światotwórca znałby wszystkie parametry wszystkich punktów w czasoprzestrzeni. Nie idźmy w tę stronę.

Warstwa Druga polega na przepuszczeniu opracowanych faktów przez pryzmat percepcji istot zamieszkujących con. Co o zdarzeniach i ich przyczynach wiedzą lub sądzą poszczególne osoby i jak na to reagują? Jaki istnieje obraz danego zjawiska w poszczególnych kulturach? Jak łatwo zauważyć, warstwy Pierwsza i Druga już in-universe są sprzężone, bo conludki swoimi reakcjami na poznane informacje też wpływają na rzeczywistość. W Drugiej jednak interesujesz się tą humanistyczną stroną zjawisk. W jakim celu i jaką drogą opracowywano mechanizm silnika nadświetlnego? Co krasnoludy wiedzą o smoczej łusce i jak ją traktują? Na temat czego postać zna prawdę, a w jakich wierzy w kompletne bzdury i dlaczego akurat tak? Komu przeszkadza silna telewizja publiczna? Dobrym przykładem koncentracji na tej warstwie jest wytężona praca nad religią, kulturą i polityką. Potrzebują odrobiny sensu, ale muszą mieć również odpowiednią dawkę chaosu wywołanego niedoskonałym przepływem informacji i irracjonalnymi działaniami ludzi.

Wreszcie Warstwa Trzecia to myślenie głównie w kategoriach out-of-universe, czyli z perspektywy naszej, rzeczywistych osób, twórców i odbiorców fantastyki. Jaką funkcję pełnią zaszłe wydarzenia w opowiadanej przeze mnie historii? Do jakiego stopnia, z jakiej perspektywy i jakim sposobem przedstawić dane zjawisko osobie poznającej mój utwór? Pracujesz na Trzeciej Warstwie, gdy obmyślasz co i jak przekazać osobie czytającej, oglądającej czy ogrywającej dzieło. Rozważasz, jaki miałby być odbiór twojego pomysłu i jak to osiągnąć. W jaki sposób przedstawić czytelnikowi silnik nadprzestrzenny i co się z nim będzie dziać później, żeby było ciekawie? Za co postać gracza dostanie smoczą łuskę i do czego będzie ją mogła wykorzystać? Jakie dać wskazówki na temat wielkiej intrygi, by jej ujawnienie było satysfakcjonujące, ale nie przesadnie oczywiste? Co zrobić w trzecim akcie z jakąś głupią strzelbą, o której jako ozdobniku wspomniało się w akcie pierwszym? Działasz ze skupieniem na Trzeciej Warstwie, kiedy nie zagłębiasz się w detale ani wewnętrzną logikę bardziej niż miałby to zrobić niedzielny widz puszczający twój film w ramach umiarkowanie udanej randki. (Nie pytaj mnie co to znaczy, nie miewam randek.) Skrajnym przypadkiem poleganie tylko na tej warstwie jest korzystanie cały czas jedynie z rule of cool, ewentualnie jakichś alegorii i innych takich rzeczy, żeby skleić coś satysfakcjonującego w odbiorze dopóki nie zadaje się niepotrzebnych pytań.

Ok, to było dużo tekstu. To teraz jeszcze trochę więcej.

W teorii tej nie stawiam żadnej granicy między światotwórstwem a innymi dziedzinami. Dałoby się go więc spokojnie odnieść do dowolnie nie-światotwórczego, nie-fantastycznego utworu fabularnego, choćby obyczajówki w XXI-wiecznej Polsce.

Możecie się domyślić, jak rzecz ma się do Conworldawki i teorii o trzech falach. Pierwsza fala ścianek, jako poświęcona suchym faktom i pracy nad idealnie spójnym modelem świata, jest powiązana przede wszystkim z głęboką warstwą. Fala trzecia, oparta na krótkich opowiadaniach i sprytnym przyciąganiu zainteresowania cononów, jest wyrazem skupienia na zewnętrznej warstwie. Co zaś ze środkowymi? Cóż, są środkowe. Ciężko wskazać jednoznaczne powiązanie między pisaniem trochę prozy i trochę suchych faktów, a skupieniem na symulacji przepływu informacji w społeczeństwie. Ale może tylko ja go nie widzę.

Jak była mowa o falach, byłem zdecydowanie orędownikiem powrotu do wczesnych form pisania, ale chodziło wówczas raczej o wizję tego, do czego powinna służyć grupa, niż tego, jak się właściwie powinno robić sztukę. Kiedy chodzi o warstwy, uważam oczywiście, że muszą iść ze sobą wszystkie trzy w harmonii.

Dziękuję za uwagę.

8 polubień

Kiedyś się doczekamy. Na pewno…

2 polubienia
3 polubienia